Dyskusje biblijne

Pełna wersja: Papieża Franciszka troskanie się o wyznawców fałszywych religii
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Papa Franek jest znany ze swojej życzliwości i szacunku wobec przedstawicieli
fałszywej religii jaką jest mahometanizm. Nie tylko modli się z nimi w stronę
Mekki, ale wzywa też innych do niesienia im pomocy poprzez osiedlanie ich
na terenach chrześcijańskich.

Pomijając już fakt, że jest to akt fałszywego ekumenizmu, to czy papież
tak troskający się o pogan nie powinien w obliczu rosyjskich prześladowań
ŚJ - którzy niewątpliwie są chrześcijanami - wezwać swoich wiernych
do otwierania świadkistom drzwi i prowadzenia z nimi dialogu? U-n04
Wszystkich ludzi trzeba traktować w zgodzie z przykazaniem miłości do bliźniego.


A w modlitwie za muzułmanów nie ma nic złego. Wręcz przeciwnie. Nawrócenia dokonują się dzięki modlitwie.

Piszesz, że to fałszywy ekumenizm. To jest dialog międzyreligijny (tudzież jego próba) a to nie to samo co ekumenizm. Islam nie jest żadnym kościołem.
Cytat: czy papież
tak troskający się o pogan nie powinien w obliczu rosyjskich prześladowań
ŚJ - którzy niewątpliwie są chrześcijanami - wezwać swoich wiernych
do otwierania świadkistom drzwi i prowadzenia z nimi dialogu?

Powinien, jednak nie wiadomo czy na wzajemność nie mógłby liczyć,
ale dałby przykład solidarności.
Całą resztę dosadnie wyjaśniła WiernaSmile
(22-04-2017, 10:58 AM)Wierna napisał(a): [ -> ]Piszesz, że to fałszywy ekumenizm. To jest dialog międzyreligijny (tudzież jego próba) a to nie to samo co ekumenizm. Islam nie jest żadnym kościołem.

Nie wolno bratać się z fałszywymi religiami. Czy widziałaś gdziekolwiek w Piśmie,
by jakikolwiek prorok wzywał do dialogu z Baalistami albo innymi wyznawcami
fałszywej religii?

(22-04-2017, 10:58 AM)Wierna napisał(a): [ -> ]A w modlitwie za muzułmanów nie ma nic złego. Wręcz przeciwnie. Nawrócenia dokonują się dzięki modlitwie.

Modlić się za nich można, a nawet trzeba, ale nie do ich fałszywego bożka, ulegając przy tym
ich praktykom kultycznym(modlenie się w stronę Mekki), sugerując jakoby były one normalne
i dobre.

(22-04-2017, 10:58 AM)Wierna napisał(a): [ -> ]Wszystkich ludzi trzeba traktować w zgodzie z przykazaniem miłości do bliźniego.

Miłowaniem muzułmanów na pewno nie jest zachęcanie ich do tkwienia
w fałszywej religii. Gesty szacunku wobec ich praktyk tylko utwierdzają
ich, że w swoim mniemaniu czynią właściwie, prowadząc ich tym samym
na drogę ku zagładzie.
To nie jest bratanie się (bo nigdy nie wyrzekniemy się chrześcijaństwa) ale forma ewangelizacji tudzież działań pomocnych w niej. Nie będzie ona skuteczna bez okazywania szacunku do nich. Na muzułmanów nie działa to, że powiemy im wprost: "jesteście wyznawcami fałszywej religii" ale gdy podejdziemy do nich bardziej z miłością. Więcej ich się wtedy nawraca. To jest forma ewangelizacji, przy czym nie wyrzekamy się swego chrześcijaństwa.
(22-04-2017, 11:20 AM)Michał✪ napisał(a): [ -> ]
Cytat: czy papież
tak troskający się o pogan nie powinien w obliczu rosyjskich prześladowań
ŚJ - którzy niewątpliwie są chrześcijanami - wezwać swoich wiernych
do otwierania świadkistom drzwi i prowadzenia z nimi dialogu?

Powinien, jednak nie wiadomo czy na wzajemność nie mógłby liczyć,
ale dałby przykład solidarności.
Całą resztę dosadnie wyjaśniła WiernaSmile
Jeszcze dodam, że aby PROWADZIĆ DIALOG (celowo wyróżniłam to dużymi literami) potrzeba otwarcia oby dwóch stron nawzajem. Katolicy mogą być otwarci (trzeba się tego uczyć i modlić o to) ale Świadkowie Jehowy niestety ale mają z tym duży problem. Nie ma dialogu gdy jedna ze stron jest w stanie wysłuchać i zrozumieć drugą a druga już nie odwzajemni. Pamiętam jak kiedyś wykładowca z ekumenizmu nam mówił, że aby rozpocząć dobry dialog trzeba najpierw odejść od własnego ja, od przedstawiania swoich racji i mówienia, że ja mam rację a ty nie i próbować wejść w tok myślenia tej drugiej strony. To jest dialog. Świadkowie Jehowy raczej tego nie zrobią bo są uczeni narzucania, próbowania wbić do głowy drugiej osobie swoich racji bez słuchania tego co ona chce powiedzieć i bez podejmowania jakichkolwiek prób zrozumienia.
(22-04-2017, 11:53 AM)Wierna napisał(a): [ -> ]Jeszcze dodam, że aby PROWADZIĆ DIALOG (celowo wyróżniłam to dużymi literami) potrzeba otwarcia oby dwóch stron nawzajem.

Czyli nie ma żadnego dialogu, bo Islam się na niego nie otwiera. To co robi Franciszek,
to zwykłe płaszczenie się przed sługami Szatana, a nie forma ewangelizacji. Apostołowie
nie ewangelizowali pogan, pozwalając im na praktykowanie obrzydłych, bałwochwalczych
praktyk, a już tym bardziej nie brali w nich udziału rolleyes2
(22-04-2017, 11:44 AM)Wierna napisał(a): [ -> ]Nie będzie ona skuteczna bez okazywania szacunku do nich. Na muzułmanów nie działa to, że powiemy im wprost: "jesteście wyznawcami fałszywej religii" ale gdy podejdziemy do nich bardziej z miłością.

Powiedzmy sobie szczerze, że na nich nic nie działa, bo większość z nich to bezmózgi zainfekowane
papką mahometańską. Jeżeli widać, że wyciąganie do nich ręki, kończy się na ścinaniu przezeń głowy,
to znak, że ta metoda nie działa i trzeba zmienić taktykę. Apostołowie nie uczyli, by na siłę głosić
poganom, a już z pewnością nie nakazywali, by płaszczyć się przed nimi z nadzieją przekonwertowania
ich na chrześcijaństwo. Jeśli odrzucają wspaniałą ofertę nawrócenia i wygrażają chrześcijaństwu, to
jedynym sensownym wyjściem będzie zniszczenie ich pogańskiej religii raz na zawsze.
(22-04-2017, 12:04 PM)Wasyl napisał(a): [ -> ]
(22-04-2017, 11:53 AM)Wierna napisał(a): [ -> ]Jeszcze dodam, że aby PROWADZIĆ DIALOG (celowo wyróżniłam to dużymi literami) potrzeba otwarcia oby dwóch stron nawzajem.

Czyli nie ma żadnego dialogu, bo Islam się na niego nie otwiera. To co robi Franciszek,
to zwykłe płaszczenie się przed sługami Szatana, a nie forma ewangelizacji. Apostołowie
nie ewangelizowali pogan, pozwalając im na praktykowanie obrzydłych, bałwochwalczych
praktyk, a już tym bardziej nie brali w nich udziału rolleyes2
Ale są próby podejmowania tego dialogu. A próby są ważne. Generalnie dialog z islamem jest trudny (z Żydami jest znacznie łatwiej) choć nie jest niemożliwy. Są musli czy imamowie, którzy potrafią w niego wchodzić. Są też muzułmanie, u których jest on początkiem nawrócenia na chrześcijaństwo.
(22-04-2017, 12:18 PM)Wasyl napisał(a): [ -> ]
(22-04-2017, 11:44 AM)Wierna napisał(a): [ -> ]Nie będzie ona skuteczna bez okazywania szacunku do nich. Na muzułmanów nie działa to, że powiemy im wprost: "jesteście wyznawcami fałszywej religii" ale gdy podejdziemy do nich bardziej z miłością.

Powiedzmy sobie szczerze, że na nich nic nie działa, bo większość z nich to bezmózgi zainfekowane
papką mahometańską. Jeżeli widać, że wyciąganie do nich ręki, kończy się na ścinaniu przezeń głowy,
to znak, że ta metoda nie działa i trzeba zmienić taktykę. Apostołowie nie uczyli, by na siłę głosić
poganom, a już z pewnością nie nakazywali, by płaszczyć się przed nimi z nadzieją ich przekonwertowania
ich na chrześcijaństwo. Jeśli odrzucają wspaniałą ofertę nawrócenia i wygrażają chrześcijaństwu, to
jedynym sensownym wyjściem będzie zniszczenie ich pogańskiej religii raz na zawsze.
Muszę Ci chyba wysłać pocztą film Apostoł. Nie wiem czy gdziekolwiek jest w internecie. To film francuski (we Francji był zakazany w kinach).

To, że my nie widzimy owoców to nie znaczy, że ich nie ma.
Stron: 1 2 3