Dyskusje biblijne

Pełna wersja: Wyraźne dowody na to, że żyjemy w czasie końca... (ZAPODAJEM PO JEDNYM)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jakeśmy głosili byli ewangelię na ulicy czy po domach, a najczęściej
gdy się było półgłosiło rozmawiając ze znajomymi, epatując tym, iż
żyjemy w dniach ostatnich, bo to i tamto od 1914 roku ma miejsce, to
nawet jeszcze dziesięć lat temu ludzie zwykli zawsze odpowiadać, że
wojny, trzęsienia ziemi, choroby, głód i tym podobne rzeczy, miały
miejsce zawsze, a teraz jest po prostu więcej ludzi lub lepsza technika
informacyjna stąd wiadomo o tym więcej lub jest większa liczba ofiar.
Po części to racja, ale pomijając fakt że wg proroctw takie wydarzenia
miały być właśnie bardziej zauważalne czy nasilone jest coś jeszcze -
coś czego nigdy wcześniej nie było, a skala owego zjawiska przechodzi
wszelkie wyobrażenia i najśmielsze oczekiwania:

PEDALSTWO.

Nie tylko pedalstwo jest - ale wylazło na ulice, propagując bezkarnie
swe zboczenie, stało się legalne aż do poziomu małżeństwa i adopcji,
jest nauczane w szkołach, a doszło także do tego że nawet sprzeciw
wobec tego zjawiska bywa karany - są miejsca na świecie gdzie nie
wolno nawet cytować Biblii (choćby jako tekstu historycznego) w tym
temacie; pewna kobieta (bodajże było to w historycznym Oregonie)
prowadząca chyba cukiernię, została zrujnowana finansowo dlatego,
że odmówiła zrobienia tortu na ślub pedalski. Podobne problemy w
np. Wielkiej Brytanii mają chrześcijanie, którzy prowadzą tzw. B&B
czyli coś jak jednonocny hotel, często w prywatnych domach do
tego dostosowanych, a odmawiają pedałom małżeńskich pokoi.

To chyba był ten przypadek z tortem (albo ten jest podobny):
http://www.tvp.info/20892871/cukiernicy-...ys-dolarow

Antypedalskie kościoły są atakowane, oprotestowywane, oczernianie,
ich konta bankowe są zamykane, a duchownych którzy są przeciw
pedalstwu ściga się nawet za granicą za pomocą rządu cywilnego. Np.
pedały załatwiły pewnemu znanemu pastorowi z Arizony zakaz wjazdu
do RPA czy UK. Jego kolega z Kalifornii musi się ukrywać niemalże jakby
był świadkiem koronnym, bowiem jest zagrożone jego życie i zdrowie
jego rodziny - tylko dlatego, że kazi przeciwko pedałom.

O działaniach Pejsbóka chyba nie muszę wspominać, bo każdy o tym
wie, a jak ktoś jest aktywny, to nawet odczuł to na własnej skórze.

Czyli jak widać, PEDALSTWO jest już tak wyraźnym znakiem czasu,
że nawet nie da się normalnie żyć. Pedalstwo nie tylko jest już normą,
ale wręcz czynnikiem prześladującym chrześcijan i normalnych ludzi.

Następnie Jehowa rzekł: „Krzyk skargi na Sodomę i Gomorę — o jakże
donośny, a ich grzech, jakże bardzo ciężki. Jestem całkowicie zdecydowany
zstąpić, żeby zobaczyć, czy we wszystkim postępują tak, jak głosi dobiegający
do mnie krzyk z tego powodu, a jeśli nie, to mogę się o tym dowiedzieć”

Podobnie jak działo się za dni Lota: jedli, pili, kupowali, sprzedawali, sadzili, budowali.
Ale w dniu, w którym Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i zgładził
ich wszystkich. Tak samo będzie w owym dniu, w którym Syn Człowieczy ma być objawiony

(...) i przez to, że w popiół obrócił miasta Sodomę i Gomorę, potępił je, dając ludziom bezbożnym
wzór tego, co ma nadejść; i wyzwolił prawego Lota, wielce udręczonego rozpasaniem, jakiemu
się oddawali ludzie urągający prawu — bo ów prawy człowiek tym, co widział i słyszał, gdy
mieszkał wśród nich, dzień w dzień zadawał męczarnie swej prawej duszy z powodu ich
bezprawnych uczynków — to Jehowa wie, jak ludzi przejawiających zbożne oddanie
wyzwolić z doświadczenia, a nieprawych zachować na dzień sądu, żeby zostali
wytraceni, zwłaszcza zaś tych, którzy podążają za ciałem, pragnąc je kalać
(...)
A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.
Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż
wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki,
 i nie spostrzegli się,
aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem
Syna Człowieczego.


Dziś jest dokładnie tak samo. Ludzie są pochłonięci życiem doczesnym
i korzystaniem z jego uciech, a sprawy boże traktują oni jak dodatek
do ziemskiego życia albo też całkiem je odrzucają.

Miast słuchać nakazów i napomnień Jehowy oraz Jego ostrzeżeń na przyszłość
wolą oni oddawać się niezmierzonym swawolom jako to hulankom, pijatykom
ordynarnym, dewiacjom obrzydłym. Nie zdają sobie sprawy z możliwości rychłego
końca, a nawet jeżeli usłyszą o tym od kogoś, to machają na to ręką i uważają, że
muszą się za życia wybawić skoro ma być koniec świata...

Najlepiej rozkład moralny w społeczeństwie był podsumował ksiądz w Kiepskich:
https://www.ipla.tv/Swiat-wedlug-kiepski.../vod-23973

Kazanie jest na samym początku Smile