Dyskusje biblijne
Nacjonalizm w normalnym państwie - Wersja do druku

+- Dyskusje biblijne (http://dyskusjebiblijne.info.pl)
+-- Dział: Pismo Święte (http://dyskusjebiblijne.info.pl/forum-pismo-swiete)
+--- Dział: Życie chrześcijańskie (http://dyskusjebiblijne.info.pl/forum-zycie-chrzescijanskie)
+--- Wątek: Nacjonalizm w normalnym państwie (/thread-nacjonalizm-w-normalnym-panstwie)

Strony: 1 2


RE: Nacjonalizm w normalnym państwie - Krystian - 26-07-2018

(26-07-2018, 15:07 PM)Wierna napisał(a): No właśnie... Chodzi o te dobre cele - dlaczego mamy je odrzucać?

Izraelici też w pewnym stopniu byli nacjonalistami, dlatego te dobre cele nie należy odrzucać.
Bóg Jehowa dbał o ten naród, a przecież nikt nie powie, że był kompletnym nacjonalistą, skoro wysłał na ziemię swojego ukochanego syna, aby wszystkie narody zbawił.


RE: Nacjonalizm w normalnym państwie - Wierna - 26-07-2018

Ja mówię o sobie, że jestem nacjonalistką bo kocham polski naród.


RE: Nacjonalizm w normalnym państwie - Krystian - 26-07-2018

(26-07-2018, 17:19 PM)Wierna napisał(a): Ja mówię o sobie, że jestem nacjonalistką bo kocham polski naród.

Innych narodów nie kochasz?
Pan Jezus oddał życie za wszystkie narody, aby ich zbawić.


RE: Nacjonalizm w normalnym państwie - Wierna - 26-07-2018

(26-07-2018, 17:37 PM)Krystian napisał(a):
(26-07-2018, 17:19 PM)Wierna napisał(a): Ja mówię o sobie, że jestem nacjonalistką bo kocham polski naród.

Innych narodów nie kochasz?
Pan Jezus oddał życie za wszystkie narody, aby ich zbawić.

Owszem, kocham ale z własnym narodem tak jak z własną rodziną. Inaczej się podchodzi do własnej rodziny, a inaczej do cudzych


RE: Nacjonalizm w normalnym państwie - . - 26-07-2018

(24-07-2018, 21:58 PM)Wasyl napisał(a): Zbiorowość ludzi ze wspólną historią, kulturą i językiem.

No i wszystko cacy na poziomie zbiorowym, ale jak weźmiesz pod lupę jednostki, to się okazuje, że nie wszyscy mają wspólną historię.

A więc ten czynnik odpada.

Kultura - to jest coś zmiennego, poza tym ludzie z różną kulturą mogą być częścią
tej samej grupy, np. Górale mają inną kulturę, Kaszubi inną, a Kresowiacy inną.

Ergo - odpada.

Język - spójrz na Irów tudzież na Szwajców. Enaugh?

Cytat:No właśnie. Nie jestem pewny jak to jest z polskimi nacjonalistami, ale wydaje mi się, że
niektórzy wiarę traktują jako dodatek w postaci tradycji i ważniejszy jest dla nich interes
narodu niż skupienie się na wypełnianiu woli Pana Boga.

Pisiory też traktują wiarę jako dodatek do pisizmu. Platformersi także.
Hania nawet była w odnowie, a Donek wziął szlup koszczelny.


RE: Nacjonalizm w normalnym państwie - . - 26-07-2018

(26-07-2018, 18:52 PM)Wierna napisał(a): ale z własnym narodem


A skąd wiesz że to twój narut?


RE: Nacjonalizm w normalnym państwie - Wasyl - 26-07-2018

(26-07-2018, 18:56 PM). napisał(a): No i wszystko cacy na poziomie zbiorowym, ale jak weźmiesz pod lupę jednostki, to się okazuje, że nie wszyscy mają wspólną historię.

A więc ten czynnik odpada.

Kultura - to jest coś zmiennego, poza tym ludzie z różną kulturą mogą być częścią
tej samej grupy, np. Górale mają inną kulturę, Kaszubi inną, a Kresowiacy inną.

Ergo - odpada.

Język - spójrz na Irów tudzież na Szwajców. Enaugh?

A ty jakbyś zdefiniował naród?

(26-07-2018, 18:56 PM). napisał(a): Pisiory też traktują wiarę jako dodatek do pisizmu. Platformersi także.
Hania nawet była w odnowie, a Donek wziął szlup koszczelny.

To wcale nie zaskakuje, bo prawie wszystkie partie wycierają sobie mordy wiarą.
No i właśnie to nie podoba mi się w nacjonalistach.


RE: Nacjonalizm w normalnym państwie - . - 26-07-2018

"Wasyl napisał(a):A ty jakbyś zdefiniował naród?

To zależy od stopnia rozwoju, ale jako, że nacjonaliści odwołują się do przodków (co jest zupełnie naturalne) oraz że z czasem krystalizuje się podział na oryginalsów i przybyszów (w przypadku szczepów) czy też istnieje on od początku (w przypadku plemion) to jedyną sensowną definicją jest definicja etymologiczna. Tylko taki nacjonalizm/narodyzm ma sens. (Nie mówię, że pożądany). Każdy inny jest bezsensowny, jako, że może dojść do kuriozalnej sytuacji, że w 2000 roku 100% osób jest innych niż w 1000. (Tak jest np wśród żydów, gdzie pewnie ok. 7% to Izraelici. Może nieco więcej, a może nawet mniej. Ergo, jak żyd z tych 93% może w ogóle odwoływać się do wyjścia z Gegiptu, Abrahama czy Dawida? Jak?!)

Dobrym przykładem państwa szczepo-narodowego (nie głupio-nacjonalistycznego) była Rzplita Szlachecka.
Jednak i ona dzisiaj musiałaby się przedefiniować by uwzględnić IEkośc i nieIEkość Laugh

Także starożytny Izrael jest dobrym przykładem plemienno-narodowego państwa.