Hello guest, if you read this it means you are not registered. Click here to register in a few simple steps, you will enjoy all features of our Forum.

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Votum Separatum a propos Godów aka Christmasów.
#1
https://www.facebook.com/Rethel.Nibelung...2857454090

Parę słów w sprawie obchodzenia świąt.

Wiele osób ma problemy z tym, czy 24/25/26 grudnia to stosowne święto dla chrześcijan (nie chodzi mi wcale o świadkistów, żeby była jasność, bo oni akurat problemów nie mają, po prostu nie obchodzą i już) oraz czy należy je celebrować w ogóle, a także czy to przypadkiem nie są święta Mitry tudzież innych mitologicznych postaci w szczególności. Nie chce mi się tutaj roztrząsać za i przeciw, bowiem obie strony często bredzą, a nikt nikogo i tak nie słucha. Ja sam nie świętuję już od wielu lat, z przyzwyczajenia i mam święty spokój. Chcę jednak zwrócić uwagę na coś innego, zwłaszcza tym, których sumienie nie potępia w świętowaniu.

Mianowicie jest to święto mające upamiętnić niezwykle doniosłe wydarzenie jakim było przyjście na świat Mesjasza. Zadaj więc sobie pytanie, czy twoje [współ]obchodzenie tych świąt, czy też świętowanie przez ludzi z którymi celebrujesz ma właśnie to na celu, czy też zbieracie/ją się wy/oni tylko po to aby sobie "posiedzieć", pojeść, popić, pogadać, często gapić się tępo w telewizor. Jeżeli tak, to może to być bezczeszczenie takiego wydarzenia i o ile jesteś osobą wierzącą, to powinieneś takich sytuacyj unikać. No chyba, że chcesz im głosić "namolnie" ewangelię z tej okazji Smile

Z drugiej strony, jeżeli spotykasz się z osobami wierzącymi, które spotykają się w te dni, aby rzeczywiście godnie upamiętnić narodziny Chrystusa (w co wątpię, no ale załóżmy) to zachodzi bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że są to heretycy (a pomiędzy nimi zapewne też zaproszeni ateiści, poganie i apostaci - bo tacy są wszędzie). Co tu jest złego, skoro cel jest szczytny i ludzie chętni? Ano to, że NT nawołuje nas do unikania religijnych jadań, celebracyj oraz dysput z grzesznikami i odstępcami, którzy mienią się być Braćmi, po to aby ich nie legitymować ani nie utwierdzać w ich odstępstwie - zarówno wobec innych jak i nich samych.

Jest to bardzo poważne chrześcijańskie przykazanie, wielokrotnie powtórzone w NT, często wykorzystywane do ekskomuniki, choć zupełnie nie o nią tu chodzi.

Pierwszowieczne zebrania chrześcijańskie polegały między innymi na celebrowaniu agap - czyli wspólnych uczt. Dlatego apostoł Paweł pisząc w kontekście niezadawania się z chrześcijanami-grzesznikami mówił, aby z takimi "nawet nie jadać", przy innych okazjach "nie pozdrawiać" by nie być "współuczestnikiem ich grzesznych uczynków". Jak widać jest śmiertelnie poważne. Zwrot 'razem nie jadać', wskazuje właśnie na wspólną celebrację religijnych uroczystości, a taką uroczystością są niewątpliwie Gody.

Nie oznacza to, że każde wspólne świętowanie jest złe, bo np. można się znaleźć w takiej sytuacji zupełnie przypadkowo, a to złe być wcale nie musi (wówczas faktycznie można tylko "siedzieć" Smile). Jednakże, jeżeli ktoś planuje z wyprzedzeniem takowe świętowanie i jest zdeterminowan na serio obchodzić dzień narodzin Mesjasza z Bethlejem, to wówczas równie serio powinien podejść do tego z kim świętuje, kim te osoby są, jak postępują w życiu, w co wierzą i w jakim celu te osoby chcą się tego dnia spotkać.

Warto też na zakończenie wspomnieć, że za czasów pontyfikatu Benedykta XVI padła bardzo poważna propozycja w Stolicy Apostolskiej, aby w ogóle znieść Boże Narodzenie, ze względu na przytłaczający handlowy, konsumpcyjny i mikołajowo-elfi charakter tych świąt. Jakby to rzekł Kwicoł: tys prowda...

p.s. No i fraza "Boże Narodzenie" jest całkowicie heretycką nazwą. "Chrystowe Narodzenie" - ewentualnie tak; "Boże" - zdecydowanie nie. To, które z tych dwóch obchodzisz, też jest ważne.

[Obrazek: stajenka.jpg]
Niedostępny
  Odpowiedz
#2
Ja mam ambiwalentne odczucia co do tych świąt. Niby z definicji świętuje się
narodzenie Zbawiciela, jednakowoż cała przedświąteczna otoczka tych świąt
jest iście heretycka, zdominowana przez komerchę, co widać po świątecznych
wystawach - od których natężenia robi się po prostu niedobrze - pojawiających
się zaraz po wszystkich świętych. Poza tym w ostatnich latach same święta zostały
adoptowane przez ateuszy i lewaków na swój własny bezbożny sposób i mało komu
kojarzą się one z Panem Bogiem i Jego pierworodnym synem.

Ciężko świętować narodziny Mesjasza, gdy rodzina, która cię odwiedza lub którą ty
odwiedzasz(jak ja dzisiaj) ma neutralne podejście do tego wydarzenia lub celebruje
tylko po to aby celebrować alboli jest po prostu heretycka Undecided Pozostaje tylko "siedzieć".

Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego.

Iz 26:10
Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on
nie nauczy się sprawiedliwości.
Nieprawość on czyni na ziemi prawych
i nie dostrzega majestatu Pana.





"Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga.
Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli.
Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście
wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie

nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani
wyłącznie Nim"

Pius XIII
Niedostępny
  Odpowiedz   Ostrzeż
#3
To jak już musisz, to weź ze sobą Biblię, i w trakcie biesiady ni z tego ni z
owego ją wyjm proponując, ze poczytamy sobie Mateusza i Łukasza, aby
wiedzieć jak to "z narodzinami Jezusa było" plus jakieś fragmenty że ST,
np. bunt w edenie (cały trzeci rozdział), przymierza z Abrahamem (ze trzy
cztery rozdziały pewnie) z Izaakiem, Jakubem, Dawidem, Zerubbabelem a
także proroctwa (a jakże by inaczej) - tylko musiałbyś sobie to wcześniej
przygotować, abyś wiedział co szukać Laugh

A po każdym odczycie mała dyskusja, jakie to miało znaczenie, jakie ma
obecnie, skąd to się wzięło i co kto myśli... hehehehehehehehehehehe Laugh
Niedostępny
  Odpowiedz
#4
I jeszcze weź Biblię z Imieniem Bożym Laugh

Oczywiście wyjdziesz na totalnego wariata czy psychola,
no ale przynajmniej świętowanie będzie mieć charakter
biblijno-religijny, a nie tylko czczenia świętego brzucha. Laugh
Niedostępny
  Odpowiedz
#5
(24-12-2016, 15:38 PM). napisał(a): Oczywiście wyjdziesz na totalnego wariata czy psychola,
no ale przynajmniej świętowanie będzie mieć charakter
biblijno-religijny, a nie tylko czczenia świętego brzucha.

A może bym tak zrobił wykład na temat jahwizmu praktycznego?
Wtedy to bym dopiero za świra został uznany  Big Grin

Ale głowa tamtejszej rodziny to raczej ateista, zatem cała dyskusja
sprowadzi się do pytań o pochodzenie Boga, istnienie świata, cuda
biblijne i takie tam.

Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego.

Iz 26:10
Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on
nie nauczy się sprawiedliwości.
Nieprawość on czyni na ziemi prawych
i nie dostrzega majestatu Pana.





"Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga.
Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli.
Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście
wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie

nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani
wyłącznie Nim"

Pius XIII
Niedostępny
  Odpowiedz   Ostrzeż
#6
Próbuj, jak się nie boisz Smile

Możesz też przy okazji im udowodnić (jak się da) że Bóg istnieje...

Chociaż jak idziesz do kogoś, to musisz być ostrożny, delikatny,
taktowny i uważny, za bardzo się też nie narzucając. Ale zawsze
coś tam można zrobić zapewne... Nawet już sama próba, gdyby
cię od razu zakrzyczeli, wydaniem świadectwa i pożogą na ichnie
łepetyny jest... więc spróbuj, a czas będzie dobrze wykorzystan.
Niedostępny
  Odpowiedz
#7
(24-12-2016, 15:51 PM). napisał(a): Chociaż jak idziesz do kogoś, to musisz być ostrożny, delikatny,
taktowny i uważny, za bardzo się też nie narzucając. Ale zawsze
coś tam można zrobić zapewne

Nie no, to jest jasne. Ja też tam jakoś bardzo śmiały nie jestem, żeby
się jakoś tam unosić - no chyba, że mnie ktoś wyprowadzi z równowagi Big Grin
Oni w sumie nazjutrz do mnie przychodzą, więc mogę jutro zagaić albo kontynuować
rozmowę z dziś w bardziej pewniejszych warunkach Big Grin Zobaczę jak to
się rozwinie na miejscu Smile

Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego.

Iz 26:10
Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on
nie nauczy się sprawiedliwości.
Nieprawość on czyni na ziemi prawych
i nie dostrzega majestatu Pana.





"Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga.
Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli.
Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście
wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie

nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani
wyłącznie Nim"

Pius XIII
Niedostępny
  Odpowiedz   Ostrzeż
#8
A na koniec rozdaj im "święte" obrazki jak ksiądz po kolędzie, tyle, że drukowane z Internetu w takim stylu: https://www.google.pl/search?q=jesus+kil...armageddon Laugh

Ten jest jednym z lepszych:

[Obrazek: WatchtowerArmageddon2003learnfromgreatteacher_p243.jpg]
Niedostępny
  Odpowiedz
#9
Wieczerza Wigilijna ma zupełnie inne znacznie niż to o czym piszecie,
ma przede wszystkim funkcję pojednawczą, ma łączyć ludzi w Chrystusie
i w ten sposób święcić jego imię.
Niestety w praktyce wygląda to inaczej i ludzie zapomnieli o podstawach
Proszę do obejrzenia videłko:





Czy to jest chrześcijańska postawa? Jakby ktoś miał wątpliwości, to myśle, że te cytaty je rozwieją:


Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: "Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych".



Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: "Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie".
Wówczas zapytają sprawiedliwi: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?" A Król im odpowie: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie."
Wówczas zapytają i ci: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?" Wtedy odpowie im: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego"


Ad Geneza tematu .  Nie jada to się ze zdrajcami Boga, a nie z nieświadomymi .Gdyby tak apostołowie podchodzili to nawet by nie wyszli do Pogan
tylko głosili w świątyni. Obawiam się, że nie zrozumieliście istoty nakazu Pawła o niejadaniu.
[Obrazek: rt797_a.jpg]
  Odpowiedz   Ostrzeż
#10
(26-12-2016, 11:36 AM)Michał✪ napisał(a): ma przede wszystkim funkcję pojednawczą, ma łączyć ludzi w Chrystusie
i w ten sposób święcić jego imię.

I jak chcesz się łączyć w Chrystusie święcąc jego imię z pedałami i poganami? Blink

(26-12-2016, 11:36 AM)Michał✪ napisał(a): Nie jada to się ze zdrajcami Boga

Czyżbyś sugerował, że ochrzczeni apostaci nie są takimi? Blink

(26-12-2016, 11:36 AM)Michał✪ napisał(a): .Gdyby tak apostołowie podchodzili to nawet by nie wyszli do Pogan

A czy poganie brali udział w chrześcijańskich świętach w owym czasie? Blink

Cytat:tylko głosili w świątyni.

Facepalm1

Cytat:Obawiam się, że nie zrozumieliście istoty nakazu Pawła o niejadaniu.

A ja obawiam się, ze nadmierne słuchanie kazań
frankowych pozbawiło się umiejętności czytania
tego co tu się mówi. Laugh
Niedostępny
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości