Hello guest, if you read this it means you are not registered. Click here to register in a few simple steps, you will enjoy all features of our Forum.

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Naśladownictwo pierwszych zborów wymagane, czy nie ? Na przykładzie celibatu.
#1
Na wstępie prośba:
Zanim  ktokolwiek napisze coś głupiego, proszę żeby przeczytał dokładnie o co w tym przekazie chodzi.
Tyczy się to szczególnie wojującego z toporem wikinga, który wszędzie widzi antyświadkizm
i drugiego pana, który z reguły ma problem ze zrozumieniem kontekstu wypowiedzi.
Dziękuję  Coffee

Chciałbym rozważyć sprawę naśladownictwa pierwszych zborów Chrześcijańskich i tego czy jest to naprawdę
wymagane. Kościołowi Katolickiemu np zarzuca się to, że nie trzyma się tradycji pierwszych Chrześcijan
(tym samym zarzucając, że Duch Święty już nie zarządza, tylko gdzieś sobie poszedł na obrzeża, zostawiając
swój Kościół samopas.)

Przeanalizujmy na przykładzie:

Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą.  Ze względu jednak na 
niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża.


Czyli: kiedyś Apostoł Paweł zalecał, żeby taki kapłan miał żonę, żeby go diabeł nie pokusił,
dziś Kościół twierdzi, że żony nie powinien mieć wogóle, żeby móc zostać kapłanem.
Jednak czytamy dalej :

" To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu."

Sam Paweł twierdzi, że to jest wskazówka,  a nie gwarancja, nakaz, czy złoty standard,
a niektórzy protestanci, czy ŚJ potrafią wysyłać tyrady na to, że KRK zorganizował sprawy  inaczej, niż Apostoł Paweł.
W rzeczywistości czasami mam wrażenie, że niektóre grupy  kopiują toczka w toczkę zwyczaje ze zboru Pawła 
(dointerpretowując swój kurs, ale wmawiając, że tak kazał Paweł) konkretnie po to, żeby mieć się za lepszych.

Ja nie twierdzę oczywisćie, że naśladowanie jest złe, tego nikt nie powiedział.
Złe jest szykanowanie tych, którzy nie kopiują wiernie zwyczajów ze zboru Pawła,
tak jak czynia to Świadkowie Jehowy np. stawiając warunki zbawienia innym chrześcijanom na przykład przez 
rytuał chrztu św. i tak dalej.
To jest dokładnie ten sam schemat, którym ówcześni Faryzeusze szykanowali pierwszych chrześcijan:
"Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego"
Paweł na to:
''Wiecie, bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i 
uwierzyli. Bóg, który zna serca, zaświadczył na ich korzyść, dając im Ducha Świętego tak samo jak nam. Nie zrobił 
żadnej różnicy między nami a nimi, oczyszczając przez wiarę ich serca.  Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na 
próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać.  Wierzymy 
przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni".

Tylko tu problem może być nawet gorszy, bo tam była sprawa wspólnoty, a tu widzą blizniego w ogniu Armageddonu...
Nie na darmo Paweł tak wierzących i twierdzących nazywał mącicielami.
Undecided Undecided Undecided
[Obrazek: rt797_a.jpg]
  Odpowiedz   Ostrzeż
#2
(31-10-2017, 09:04 AM)Michał✪ napisał(a): Na wstępie prośba:
Zanim  ktokolwiek napisze coś głupiego, proszę żeby przeczytał dokładnie o co w tym przekazie chodzi.
Tyczy się to szczególnie wojującego z toporem wikinga, który wszędzie widzi antyświadkizm
i drugiego pana, który z reguły ma problem ze zrozumieniem kontekstu wypowiedzi.
Dziękuję 

Chciałbym rozważyć sprawę naśladownictwa pierwszych zborów Chrześcijańskich i tego czy jest to naprawdę
wymagane. Kościołowi Katolickiemu np zarzuca się to, że nie trzyma się tradycji pierwszych Chrześcijan
(tym samym zarzucając, że Duch Święty już nie zarządza, tylko gdzieś sobie poszedł na obrzeża, zostawiając
swój Kościół samopas.)

Przeanalizujmy na przykładzie:

Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą.  Ze względu jednak na 
niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża.

Czyli: kiedyś Apostoł Paweł zalecał, żeby taki kapłan miał żonę, żeby go diabeł nie pokusił,
dziś Kościół twierdzi, że żony nie powinien mieć wogóle, żeby móc zostać kapłanem.
Jednak czytamy dalej :

" To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu."

Sam Paweł twierdzi, że to jest wskazówka,  a nie gwarancja, nakaz, czy złoty standard,
a niektórzy protestanci, czy ŚJ potrafią wysyłać tyrady na to, że KRK zorganizował sprawy  inaczej, niż Apostoł Paweł.
W rzeczywistości czasami mam wrażenie, że niektóre grupy  kopiują toczka w toczkę zwyczaje ze zboru Pawła 
(dointerpretowując swój kurs, ale wmawiając, że tak kazał Paweł) konkretnie po to, żeby mieć się za lepszych.

Ja nie twierdzę oczywisćie, że naśladowanie jest złe, tego nikt nie powiedział.
Złe jest szykanowanie tych, którzy nie kopiują wiernie zwyczajów ze zboru Pawła,
tak jak czynia to Świadkowie Jehowy np. stawiając warunki zbawienia innym chrześcijanom na przykład przez 
rytuał chrztu św. i tak dalej.
To jest dokładnie ten sam schemat, którym ówcześni Faryzeusze szykanowali pierwszych chrześcijan:
"Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego"
Paweł na to:
''Wiecie, bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i 
uwierzyli. Bóg, który zna serca, zaświadczył na ich korzyść, dając im Ducha Świętego tak samo jak nam. Nie zrobił 
żadnej różnicy między nami a nimi, oczyszczając przez wiarę ich serca.  Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na 
próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać.  Wierzymy 
przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni".

Tylko tu problem może być nawet gorszy, bo tam była sprawa wspólnoty, a tu widzą blizniego w ogniu Armageddonu...
Nie na darmo Paweł tak wierzących i twierdzących nazywał mącicielami.
Michale poruszyłeś tu na raz tyle wątków, że nie jestem teraz Ci w stanie odpowiedzieć.
Odpowiem jak znajdę czas.
Psalm 34:8 
Skosztujcie i zobaczcie, że Jehowa jest dobry; 
szczęśliwy jest krzepki mąż, który się u niego 
chroni.


  Odpowiedz   Ostrzeż
#3
Może i wątków wiele, choć konkluzja jest jedna.
Paweł organizował swój zbór po swojemu, a ktoś inny może po swojemu,
bo także dostał władzę, jako następca Apostołów.
Nigdzie nie jest to zakazane a wręcz przyzwolone:

''I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie"

Tym, którym apostołowie nakładali ręce i przekazywali Ducha Świętego, mają prawo organizować zbór.
[Obrazek: rt797_a.jpg]
  Odpowiedz   Ostrzeż
#4
Szczęść Boże!

Rozważając celibat, jako ślubowanie, należy pamiętać nie tylko o tym, że wkomponowuje się ono w potrójny ślub: ubóstwa (wyzbycie się rzeczy zewnętrznych), powściągliwości (ofiara z włanego ciała) i posłuszeństwa (wyzbycie się własnej woli), ale i nalezy pamietać o kontekście wagi samego ślubu. Tą wagę ślubowania wogóle należy rozpatrzyć, ponieważ tutaj kryje się istota znaczenia celibatu.

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że ślubowanie zgadza się z religią, ponieważ jak uczy św. Augustyn w "Państwie Bożym": religia oznacza nie jakąkolwiek cześć, ale cześć Boga". Taka cześć jest należna tylko Bogu i wyrażamy ją składaniem ofiary. Takie ofiary składa się zarówno z rzeczy zewnętrznych:
"Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami." (Hbr 13, 16), jak i z z łasnego ciała:
"A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami." (Ga 5, 24)
To samo dotyczy kwestii posłuszeństwa:
"Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne. (Hbr 13, 17)
Na sam konec wspomnę o najważniejszej sprawie, o kwestii poświęcenia ducha:
"Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy." (Ga 5, 25)
oraz:
"Moją ofiarą, Boże, duch skruszony,
nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym."
(Ps 51, 19)

Tutaj spójrzmy na niezwykle istotne zastrzeżenie, podane przez św. Grzegorza w Komentarzu do Ezechiela, że "tym się różni ofiara od całopalenia, iż każde całopalenie jest ofiarą, ale nie każda ofiara jest całopaleniem". Jest to niezwykle ważne spostrzeżenie, które w mrokach dziejów umknęło tzw. "nowonarodzonym", którzy wylali z kąpielą swoich przodków ...

Jeśli więc ktoś daje coś Bogu nie na podstawie ślubowania, lecz z tzw. dobrowolnego, nieprzymuszonego własna wolą "zniewolenia" samego siebie, wówczas ofiaruje jakąś część - a to jest ofiarą.
Slubowanie zaś jest uroczystym przyrzeczeniem oddania Bogu wszystkiego, czym człowiek żyje w każdej płaszczyźnie życia, ponieważ wszystkie one przenikają się wzajemnie i nie sposób ich rozdzielić. Takie więc ślubowania stanowią dobro o wiele większe, niż tylko dobrowolne ofiary i zarazem stanowią w owym potrójnym ślubowaniu zakonnym ofiarę, która poprzez swoją wzniosłości oddania się całościowego, stanowi całopalenie.

Trzeba pamiętać, że jak składało się ofiarę za grzechy (Kpł 4-6), tak i też wzywało się i wzywa się do pokuty:
"5 Zadrżyjcie i nie grzeszcie,
rozważcie na swych łożach i zamilknijcie!
6 Złóżcie należne ofiary
i miejcie w Panu nadzieję!"
(Ps 4, 5-6)
Taką ofiara doskonałą (całopapleniem) jestwypełnienie owych ślubów zakonnych. tutaj od razu zastrzegam, że religio znaczy zarówno "zakon", jak i religię, toteż tyczy się to wszystkich ludzi.

Najbardziej powszechnym jest ślub posłuszeństwa, bo w nim zawierają się pozostałe dwa, ale tu zajmuję się tylko ślubem powściągliwości (tu: celibatu).

Obecnie ludzie odłączeni od Kościoła są dumni ze swego "osiagnięcia" intelektualnego, którym jest stwierdzenie, jakoby "bardziej chwalebną rzeczą jest pełnić czyny cnotliwe bez ślubu i posłuszeństwa, niż kiedy człowiek jest do tego zobowiązany". Tutaj wytacza się werset na poparcie jakoby tej tezy:
"Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg." (2 Kor 9, 7)
Na dzień dobry trzeba by więc powiedzieć, ze jest podstawowe zastrzeżenie w Piśmie:
"Złóżcie śluby i wypełnijcie je przed Panem, Bogiem waszym,
niech całe otoczenie niesie dary Straszliwemu,
(Ps 76, 12)

Czym innym są śluby składane Bogu powszechnie, a więc takie bez których nie ma zbawienia (np. ślubowanie wiary podczas chrztu, czy sam chrzest w przypadku niemowląt), a czym innym śluby, które sa przedmiotem rady, a więc polegające na wyrzeczeniu się rzeczy godziwych ku wyższej chwale, tu ku zdobywaniu doskonałości w jednoczeniu się z Bogiem, w Bogu.

Pan nasz zaprasza nas do składania takich ślubów nie nakazując nam składania tych ślubów (w myśl nauczania św. pawła Apostoła, jak słusznie to przypomina Michał), choć gdy już się je składa, tedy trzeba by je wypełniać (wspomniałem wyżej w Ps 76):
"3 Jeżeliś złożył ślub jakiś Bogu,
nie zwlekaj z jego spełnieniem,
bo w głupcach nie ma On upodobania.
To, coś ślubował, wypełnij!
4 Lepiej, że nie ślubujesz wcale,
niż żebyś ślubował, a ślubu nie spełnił.
5 Nie dopuść do tego, by usta twe doprowadziły cię do grzechu,
i nie mów przed posłańcem [Bożym],
że stało się to przez nieuwagę,
żeby się Bóg nie rozgniewał na twoje słowa
i nie udaremnił dzieła twoich rąk. "
(Koh 5, 3-5)

Tak więc, ściślej odnosząc się do rozważań Michała należy powiedzieć, na podstawie chociażby ostatniego akapitu, iż ślubowanie podchodzi z jednej strony pod przykazanie, a z drugiej pod radę.

Spójrzmy na prostą zależność z życia wziętą ... Oto przykazanie nakazuje nam, nie tylko byśmy wierzyli, ale i na mocy tej wiary np.: nie kradli. Co jest więc bardziej chwalebne i zasługujące: uzależnić naszą wolę od ślubu, którym niejako wymuszamy na sobie wierność Bogu bez względu na przeciwieństwa, czy też oddamy swoje reakcje na rzeczywistość zastaną niejako in flagranti ???

Zasadniczo bardziej chwalebny jest więc oddawać się w miłości na mocy ślubowania, niż bez ślubowania, ponieważ bez ślubowania oddajemy komuś (tu: Bogu) tylko swój miłosny czyn, który trwa tylko aktualnie, natomiast oddając się w miłości nie tylko w czynie, ale i potencjalnie - poprzez zdolność czynienia, ślubujący sprawia, że nie może nie czynić tego, czego wcześniej mógł godziwie nie czynić.

Dlatego też wspomniany wyżej św. Augustyn z Hippony powiadał, że :
"Nie dlatego dziewictwo jest godne czci, że jest dziewictwem, ale dlatego, że jest Bogu złożone w ofierze, że ślubuje je i zachowuje płynąca z pobozności powściągliwość
(...)
Nie wysławiamy dziewic, dlatego że są dziewicami, ale że są dziewicami oddanymi Bogu w poboznej powsciągliwości."


Zauważyć mi wypada jeszcze jedno porównanie, może jeszcze bardziej dosadne na tle naszych czasów przewrotnych reformacji religijnych, okrzykiwanych "odkrywczymi", czego jestem swiadkiem nieustannie w sieci, gdzie "krzyczą" "wolni od Kościoła"....

Oto jest też tak, że chwała dobrego czynu jest powiększona slubem, ponieważ jest on czynnikem utwierdzającym wolę w dobru, a więc na wzór anielski. Taą prawdę oczywistą widzimy na przykładzie przeciwnym, to jest gdy mamy do rozsądzenia 2 przypadki zbrodni pozbawienia życia:
- pierwszy dotyczy premedytacji,
- drugi nieumyślnego działania.

Który z nich sugeruje zdroworozsądkowo już większy ciężar winy i dlaczego ?

To tak pokrótce chciałem tutaj naświetlić problem ślubowania powściągliwości, któren - jak słusznie zauważa Michał - jest przez św. Pawła Apostoła właśnie tak rozwiązany, jak to przedstawiam powyżej wkontekście michałowej mowy o tym, ponieważ celibat jest uwzniośleniem ofiary ku całopaleniu, zaś Kościół szuka tego, co najlepsze w drodze ku zbawieniu.

Z Bożym pozdrowieniem,
exe
+++
[-] Następujący 2 Użytkownicy lubi/lubią ten post:
  • Michał✪, Wierna
  Odpowiedz   Ostrzeż
#5
(01-11-2017, 10:16 AM)Michał✪ napisał(a): Paweł organizował swój zbór po swojemu, a ktoś inny może po swojemu,
bo także dostał władzę, jako następca Apostołów.

Pierwsze zbory chrześcijańskie, były autonomiczne.
Nie było żadnej centrali jak teraz.
KrK - Watykan
CK- Warwick.
W tamtych czasach głową zborów nie był papież lub członkowie CK, tylko Pan Jezus, a zborami przewodził Duch Święty.

(01-11-2017, 10:16 AM)Michał✪ napisał(a): Tym, którym apostołowie nakładali ręce i przekazywali Ducha Świętego, mają prawo organizować zbór.

Tyle, że osoby, które im nakładali ręce apostołowie, otrzymywali jednocześnie charyzmaty DŚ, więc uwierzytelnienie, że Bóg ich posłał. Oni mogli uzdrawiać chorych, odpuszczać grzechy, rozmawiać językami etcetera.
Współcześni włodarze sumień ludzkich ich nie posiadają.
Do tego nauczają sprzecznie ze Słowem Boga - Biblią.
Psalm 34:8 
Skosztujcie i zobaczcie, że Jehowa jest dobry; 
szczęśliwy jest krzepki mąż, który się u niego 
chroni.


  Odpowiedz   Ostrzeż
#6
Cytat:Pierwsze zbory chrześcijańskie, były autonomiczne.
Nie było żadnej centrali jak teraz.
KrK - Watykan
CK- Warwick.
W tamtych czasach głową zborów nie był papież lub członkowie CK, tylko Pan Jezus, a zborami przewodził Duch Święty.

Jak uważasz skąd utworzyła się centrala? Kto ją stworzył?
Czemu ludzie tak nagle zgodzili się na dowodzenie przez centralę?

Cytat:Tyle, że osoby, które im nakładali ręce apostołowie, otrzymywali jednocześnie charyzmaty DŚ, więc uwierzytelnienie, że Bóg ich posłał. Oni mogli uzdrawiać chorych, odpuszczać grzechy, rozmawiać językami etcetera.
Współcześni włodarze sumień ludzkich ich nie posiadają.
Do tego nauczają sprzecznie ze Słowem Boga - Biblią.

Akurat to nie jest żaden dowód bo Duch Święty ustami bodajże Pawła powiedział,
że różne charyzmaty dostają, a nie, że ktośtam się wszystkimi naraz ma legitymować.
Duch Święty przydziela dary wg potrzeb.
Nie wiem jak w SJ, ale charyzmatów w KRK naprawdę nie brakuje. Poczytaj sobie o rozmaitych uzdrowieniach
,czy innych cudach na przestrzeni dziejów. Jest sporo tego.


Cytat:Do tego nauczają sprzecznie ze Słowem Boga - Biblią.
A to już tylko Twoja prywatna opinia.
[Obrazek: rt797_a.jpg]
  Odpowiedz   Ostrzeż
#7
(02-11-2017, 20:06 PM)Krystian napisał(a): Oni mogli uzdrawiać chorych
Błąd teologiczny to jest, ponieważ Apostołowie nigdy nie uzdrawiali, ale wypraszali zdrowie:
"Eneaszu - powiedział do niego Piotr - Jezus Chrystus cię uzdrawia, wstań i zaściel swoje łóżko!" I natychmiast wstał. (Dz 9, 34)
No to teraz powiedz mi, jak to powyższe cytowanie ma się do twojej głębokiej , jedynoprawowiernej znajomości Biblii? Nie gniewaj się o formę pytania, ale jesteś naprawdę cienki w tak zachwalanej przez Ciebie samego znajomości Pisma Świętego właśnie dlatego, że odszedłeś od Kościoła, a wtedy i Duch Święty odszedł od Ciebie, ponieważ zlekceważyłeś wiele, naprawdę wiele, popadając w absurdy wiary i myślenia:
"1 Umiłujcie sprawiedliwość, sędziowie ziemscy!
Myślcie o Panu właściwie
i szukajcie Go w prostocie serca!
2 Daje się bowiem znaleźć tym, co Go nie wystawiają na próbę,
objawia się takim, którym nie brak wiary w Niego.
3 Bo przewrotne myśli oddzielają od Boga,
a Moc, gdy ją wystawiają na próbę, karci niemądrych.
4 Mądrość nie wejdzie w duszę przewrotną,
nie zamieszka w ciele zaprzedanym grzechowi.
5 Święty Duch karności ujdzie przed obłudą,
usunie się od niemądrych myśli,
wypłoszy Go nadejście nieprawości."
(Mdr 1, 5)

(02-11-2017, 20:06 PM)Krystian napisał(a): Współcześni włodarze sumień ludzkich ich nie posiadają.
2 nadużycia pojawiają się tutaj (tak powszechne wśród protestantów i ich "potomstwa", żyjącego w rozdarciu pomiędzy mniemologią, a rzeczywistą teologią):
1. Nikt nigdy nie władał sumieniem drugiego człowieka i władać nie będzie na podstawie nieodstępności ludzkiej duszy.
2. nieposiadanie charyzmatów w dzisiejszych czasach jest li tylko osobistym wyznaniem wiary (tu: Krystiana) we własne przekonanie (oto jest objaw owej "przewrotności duszy" z Mdr 1).

(02-11-2017, 20:06 PM)Krystian napisał(a): Do tego nauczają sprzecznie ze Słowem Boga - Biblią.
Zapraszam do wysłuchania pewnego kazania o tym, czym różni się baza myślenia o Biblii wśród protestantów, od bazy myślenia w katolicyźmie. Jeśli odniesiesz się do tego wywodu merytorycznie, ujrzymy publicznie "level" racjonalności krystianowych poglądów.
Jesli nie będziesz umiał się merytorycznie odnieść do powyższego, znaczyć to będzie, żeś mitoman i fantasta - wijący sobie (być może nieświadomie, bo ja nie odbieram Ci dobrych chęci bycia z Bogiem w Bogu), którego muszę zaprosić do gruntownej rewizji swej racjonalnej bazy przekonań.
Z Bożym pozdrowieniem,
exe
+++
  Odpowiedz   Ostrzeż


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Ale na początku tak nie było" czyli wzorzec idealnej miłości wg Pana Boga Michał✪ 0 344 03-05-2017, 14:20 PM
Ostatni post: Michał✪
  Czy wolno okazywać szacunek pogańskim religiom? Wasyl 7 1,349 17-04-2017, 11:55 AM
Ostatni post: Krystian
  gadanie z szatanem/słuchanie go ( o egzorcyzmach i nie tylko) Michał✪ 22 2,954 15-04-2017, 08:01 AM
Ostatni post: Michał✪
  Jeśli nie d***kracja, to co? Wasyl 11 1,057 15-04-2017, 00:34 AM
Ostatni post: Michał✪

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości