Hello guest, if you read this it means you are not registered. Click here to register in a few simple steps, you will enjoy all features of our Forum.

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chrześcijański feminizm, czyli oxymoron
#1
(02-06-2018, 21:15 PM)Wasyl napisał(a):



I jeszcze do tego feministka Facepalm1
A odeszła od świadkistów, bo przeczytała jakiś artykuł w Wybiórczej...
Feminizm rozumiany jako walka o właściwe traktowanie kobiet nie jest zły. Taki był ten feminizm pierwszej fali czyli ten gdzieś z początku XX wieku. Dziś gdy słyszy się pojęcie "feminizm" to od razu kojarzy się z tymi krzykaczkami na ulicy (i w sejmie), które jedynie działają na szkodę wizerunku kobiet a nie walczą o ich prawa.

Ja też sama siebie uważam za feministkę ale nie piszę o tym bo nie chcę mieć cokolwiek wspólnego z tymi głupimi babami na ulicy, które wypaczyły całkiem pojęcie feminizmu. Bliżej mi do takiego feminizmu jaki reprezentowała Edyta Stein zamordowana w Oświęcimiu przez hitlerowców.

Niekoniecznie mogła przeczytać w Wybiórczej. Wiele portali internetowych w tym czasie pisało o tym. Sądzę, że nie tyle sama treść artykułu skłoniła ją do odejścia. Bardziej świadomość bycia oszukiwaną. Zresztą ona mówiła, że nie miała żadnego wykluczenia ze społeczności ŚJ przez ten cały ich komitet tylko przez starszego, który ot tak po prostu ogłosił, że już ona nie jest ŚJ.
  Odpowiedz   Ostrzeż
#2
(02-06-2018, 22:52 PM)Wierna napisał(a): Feminizm rozumiany jako walka o właściwe traktowanie kobiet nie jest zły.

Czyli naiwnie wierzysz w komunizm z ludzką twarzą... tak
czy siak wyklucza cię to z grona prawdziwych chrześcijan.
Możesz za to przystąpić to tzw. chrystian-krystian; jak się
przechrzcisz to będzie was dwoje Laugh

(02-06-2018, 22:52 PM)Wierna napisał(a): Taki był ten feminizm pierwszej fali czyli ten gdzieś z początku XX wieku.

Nie, nie był. To była polityczna walka o czynne prawo
wyborcze ciągnąca za sobą antykoncepcję i aborcję.
Komuchy chciały, aby kobiety głosowały, bowiem
ichnie preferencje były im na rękę.

Popularne porzekadło z tamtych czasów brzmiało:

O miłości wiedzieć chciała,
Mary Stopes przeczytała,
ale sądząc po jej stanie,
przeczytała złe wydanie.
Niedostępny
  Odpowiedz
#3
(02-06-2018, 22:52 PM)Wierna napisał(a): Feminizm rozumiany jako walka o właściwe traktowanie kobiet nie jest zły. Taki był ten feminizm pierwszej fali czyli ten gdzieś z początku XX wieku.

A to wcześniej kobiety były źle traktowane? Facepalm1

(02-06-2018, 22:52 PM)Wierna napisał(a): Dziś gdy słyszy się pojęcie "feminizm" to od razu kojarzy się z tymi krzykaczkami na ulicy (i w sejmie), które jedynie działają na szkodę wizerunku kobiet a nie walczą o ich prawa.

Tyle że one istnieją właśnie, dzięki pierwotnemu ruchowi feministycznemu,
który zapoczątkował bunt przeciw patriarchalnemu porządkowi świata.

Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego.

Iz 26:10
Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on
nie nauczy się sprawiedliwości.
Nieprawość on czyni na ziemi prawych
i nie dostrzega majestatu Pana.





"Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga.
Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli.
Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście
wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie

nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani
wyłącznie Nim"

Pius XIII
Niedostępny
  Odpowiedz   Ostrzeż
#4
(03-06-2018, 10:54 AM). napisał(a):
(02-06-2018, 22:52 PM)Wierna napisał(a): Feminizm rozumiany jako walka o właściwe traktowanie kobiet nie jest zły.

Czyli naiwnie wierzysz w komunizm z ludzką twarzą... tak
czy siak wyklucza cię to z grona prawdziwych chrześcijan.
Możesz za to przystąpić to tzw. chrystian-krystian, jak się
przechrzcisz to będzie was dwoje Laugh

(02-06-2018, 22:52 PM)Wierna napisał(a): Taki był ten feminizm pierwszej fali czyli ten gdzieś z początku XX wieku.

Nie, nie był. To była polityczna walka o czynne prawo
wyborcze ciągnąca za sobą antykoncepcję i aborcję.
Komuchy chciały, aby kobiety głosowały, bowiem
ichnie preferencje były im na rękę.

Popularne porzekadło z tamtych czasów brzmiało:

O miłości wiedzieć chciała,
Mary Stopes przeczytała,
ale sądząc po jej stanie,
przeczytała złe wydanie.
Nie pisz do mnie, że nie jestem chrześcijanką bo tak nie jest. Te kobiety co walczą o antykoncepcję i aborcję to tak naprawdę są pseudofeministki. One działają na szkodę kobietom. Jakoś nie widziałam by organizowały one protesty za delealizacją prostytucji czy tego typu rzeczy. Natomiast co innego walka o dobre traktowanie kobiet.  Ja widzę jak mój ojciec traktuje mamę. Jak przedmiot albo służącą. Mama nic do powiedzenia. Tata wszystkim rządzi a jak coś źle pójdzie to oczywiście mama jest winna a nie on. Tata może sobie jeździć wszędzie, nawet do Włoch ale bez mamy bo przecież po co ona. Mama nawet sama ubrań sobie nie może kupić bo on musi o tym zadecydować. I tak właśnie przez wieki były kobiety traktowane przez facetów bo wielki król rodziny musiał mieć służącą, która nawet nie miała prawa do własnego zdania, nie mogła ani uczyć się, anizobaczyć trochę świata, ani rozwijać swoich pasji. Mogła tylko rodzić dzieci i siedzieć przy garach. A teraz się faceci dziwią skąd się feminizm wziął. Nie popieram pseudofeminizmu. Jeśli one naprawdę walczą o dobro to dlaczego nie wylecą do kraju muzułmańskiego walczyć o prawa kobiet? Tam nawet kobieta nie ma prawa pokazać swojego wyglądu bo panowie tak postanowili.
  Odpowiedz   Ostrzeż
#5
(03-06-2018, 14:45 PM)Wasyl napisał(a):
(02-06-2018, 22:52 PM)Wierna napisał(a): Feminizm rozumiany jako walka o właściwe traktowanie kobiet nie jest zły. Taki był ten feminizm pierwszej fali czyli ten gdzieś z początku XX wieku.

A to wcześniej kobiety były źle traktowane? Facepalm1

(02-06-2018, 22:52 PM)Wierna napisał(a): Dziś gdy słyszy się pojęcie "feminizm" to od razu kojarzy się z tymi krzykaczkami na ulicy (i w sejmie), które jedynie działają na szkodę wizerunku kobiet a nie walczą o ich prawa.

Tyle że one istnieją właśnie, dzięki pierwotnemu ruchowi feministycznemu,
który zapoczątkował bunt przeciw patriarchalnemu porządkowi świata.

No wiesz... Teoretycznie wiele sekt wywodzi się z chrześcijaństwa. Czyżby trzeba było uznać chrześcijaństwo za złe? Nie. Tak samo jest z feminizmem. Są kobiety, które chcą być dobrze traktowane przez mężczyzn, nie jak służące, którym jaśnie szanowny pan rozkazuje przy całkowitym braku szacunku do nich samych. Kobieta ma prawo do własnej godności.
  Odpowiedz   Ostrzeż
#6
(03-06-2018, 15:06 PM)Wierna napisał(a): No wiesz... Teoretycznie wiele sekt wywodzi się z chrześcijaństwa. Czyżby trzeba było uznać chrześcijaństwo za złe? Nie.

Ale już pierwotny feminizm był zły, bo był buntem przeciw
biblijnemu porządkowi, więc nic dobrego z niego nie mogło
wyrosnąć.

(03-06-2018, 15:06 PM)Wierna napisał(a): ą kobiety, które chcą być dobrze traktowane przez mężczyzn, nie jak służące, którym jaśnie szanowny pan rozkazuje przy całkowitym braku szacunku do nich samych.

Najpierw zapoznaj się z historią, a potem pomyśl jakie brednie wypisujesz...

(03-06-2018, 15:06 PM)Wierna napisał(a): Kobieta ma prawo do własnej godności.

A bycie dobrą żoną służącą swojemu mężowi ją odbiera? Facepalm1

Wj 15:3 Pan jest wojownikiem, Jahwe - imię jego.

Iz 26:10
Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on
nie nauczy się sprawiedliwości.
Nieprawość on czyni na ziemi prawych
i nie dostrzega majestatu Pana.





"Nie mam do powiedzenia nic tym, którzy wątpią w Boga.
Mogę im tylko przypomnieć o mojej pogardzie i ich niedoli.
Nie muszę udowadniać, że Bóg istnieje. To wy powinniście
wykazać, że nie istnieje[...] Bóg istnieje, jednak nie będzie

nami zainteresowany, dopóty my nie będziemy zainteresowani
wyłącznie Nim"

Pius XIII
Niedostępny
  Odpowiedz   Ostrzeż
#7
(03-06-2018, 15:09 PM)Wasyl napisał(a):
(03-06-2018, 15:06 PM)Wierna napisał(a): No wiesz... Teoretycznie wiele sekt wywodzi się z chrześcijaństwa. Czyżby trzeba było uznać chrześcijaństwo za złe? Nie.

Ale już pierwotny feminizm był zły, bo był buntem przeciw
biblijnemu porządkowi, więc nic dobrego z niego nie mogło
wyrosnąć.

(03-06-2018, 15:06 PM)Wierna napisał(a): ą kobiety, które chcą być dobrze traktowane przez mężczyzn, nie jak służące, którym jaśnie szanowny pan rozkazuje przy całkowitym braku szacunku do nich samych.

Najpierw zapoznaj się z historią, a potem pomyśl jakie brednie wypisujesz...

(03-06-2018, 15:06 PM)Wierna napisał(a): Kobieta ma prawo do własnej godności.

A bycie dobrą żoną służącą swojemu mężowi ją odbiera? Facepalm1
Jeżeli mężczyzna tylko rozkazuje kobiecie a nie potrafi nawet szanować ją, rozmawiać z nią to tak. Dlaczego kobieta w średniowieczu nie mogła nawet kształcić się? Bo panowie uważali, że kobiety się nadają tylko do garów.

Chciałabym abyś również tutaj odpowiedział na pytanie pewne. Jakie są podstawowe prawa człowieka?
  Odpowiedz   Ostrzeż
#8
Wiecie dlaczego ja mam takie zdanie na ten temat. Bo patrzę na przykład swoich rodziców. Moim zdaniem idealny związek to taki, w którym dwoje ludzi rozmawia ze sobą przed podjęciem decyzji, razem wyjeżdża, załatwia sprawy. W Piśmie Świętym jest napisane by żony były poddane mężom. Wiecie dlaczego? Bo mężczyzna jest gwarantem jedności rodziny. Jest głową rodziny ale nie jej królem. Jeżeli w rodzinie jest jakiś nieład to na nim spoczywa obowiązek kierowania tą rodziną tak by dobro każdego członka rodziny było dla niego ważniejsze niż dobro jego samego. Jeżeli mężczyzna kocha naprawdę swoją żonę to powinien być gotowy oddać za nią swoje życie. Jeżeli mężczyzna tylko i wyłącznie rozkazuje i zakazuje a nawet nigdy nie pochwali, nie powie miłego słowa, nie liczy się z tym, że np. żona chciałaby mieć jakąś pasję, nigdy nie pomoże w potrzebie to o jakim dobru i ładzie w rodzinie my mówimy... Taka postawa nazywa się egoizmem
  Odpowiedz   Ostrzeż
#9
(03-06-2018, 16:37 PM)Wierna napisał(a): Jeżeli

Zasady są dla wszystkich jednakie, a nie dla "jeżeli". Masz traktować
swego męża jak Pana (zarówno pana w sensie dosłownym jak i w tym
sensie, że jak Jezusa) - taki jest nakaz apostolski. Jak nie chcesz żyć
w patologii albo z głupkiem to wybierz se normalnego i mądrego. I tyle.
Nawet niewolnicy mają być podporządkowani i "posłuszni swym panom,
nawet tym których trudno zadowolić" - o ileż bardziej więc żony które
są wolne i mogą poślubić kogo tylko chcą!
Niedostępny
  Odpowiedz
#10
(03-06-2018, 16:37 PM)Wierna napisał(a): Dlaczego kobieta w średniowieczu nie mogła nawet kształcić się?

Mogła. Ale rzadko która chciała. Zresztą, 99% mężczyzn też się nie kształciło. Ty akurat, jako katolicka teolog powinnaś o tym wiedzieć najbardziej, a nie pisać takie głupoty, jako, że nawet wiele kobiet uznanych przez kościół za święte, było wykształconych.
Niedostępny
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Frondelek, czyli "wybiórczy" kundelek na smyczy polskich postkomunistów Wasyl 4 748 19-08-2016, 15:45 PM
Ostatni post: .

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości