Hello guest, if you read this it means you are not registered. Click here to register in a few simple steps, you will enjoy all features of our Forum.

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
zmartwychwstanie małych dzieci
#1
Mam pytanie. Jak to będzie z dziećmi jeżeli chodzi o zmartwywstanie? Kto się będzie nimi opiekował w raju? Czy Biblia o tym coś mówi?
  Odpowiedz
#2
Szczęść Boże!

Rozumiem, że pytanie dotyczy dzieci małych (sensu: nie mających możliwości posługiwania się jeszcze świadomie swym rozumem).

  Z jednej strony, św. Augustyn - w obronie naruszonej przez Pelagiusza wiary w Jezusa Chrystusa uskrajnił stanowisko w tej materii w pismie "O zasługiwaniu i odpuszczeniu grzechów oraz o chrzcie niemowląt" (De peccatorum meritis et remissione et de baptism parvulorum) 1.16.2, w: CSEL 60, 20n. - co może przerażać człowieka - a z drugiej strony św. Tomasz z Akwinu wskazywał na to, iż dzieci takie nie mogły dokonać grzechów aktualnych, dlatego też nie mogą cierpieć, a raczej zażywają one szczęścia naturalnego. Nazwano to limbus puerorum - otchłanią dzieci

Nie chcąc uprawiać tutaj szeroko zakrojonej tyrady teologicznej pragnę wskazać na bardzo istotną kwestię związaną z Jego transcendencją nawet wobec samego Kościoła, a mianowicie, że Bóg związał zbawienie z sakramentem Chrztu, ale sam nie jest związany swoimi sakramentami (KKK 1257)

Z Bożym pozdrowieniem,
exe
[-] Następujący 2 Użytkownicy lubi/lubią ten post:
  • Daria, Krzysiek
  Odpowiedz
#3
(10-08-2017, 18:35 PM)exe napisał(a): Szczęść Boże!

Rozumiem, że pytanie dotyczy dzieci małych (sensu: nie mających możliwości posługiwania się już świadomie swym rozumem).

Z jednej strony, św. Augustyn - w obronie naruszonej przez Pelagiusza wiary w Jezusa Chrystusa uskrajnił stanowisko w tej materii w pismie "O zasługiwaniu i odpuszczeniu grzechów oraz o chrzcie niemowląt" (De peccatorum meritis et remissione et de baptism parvulorum) 1.16.2, w: CSEL 60, 20n. - co może przerażać człowieka - a z drugiej strony św. Tomasz z Akwinu wskazywał na to, iż dzieci takie nie mogły dokonać grzechów aktualnych, dlatego też nie mogą cierpieć, a raczej zażywają one szczęścia naturalnego. Nazwano to limbus puerorum - otchłanią dzieci[/b].

Nie chcąc uprawiać tutaj szeroko zakrojonej tyrady teologicznej pragnę wskazać na bardzo istotną kwestię związaną z Jego transcendencją nawet wobec samego Kościoła, a mianowicie, że Bóg związał zbawienie z sakramentem Chrztu, ale sam nie jest związany swoimi sakramentami (KKK 1257)

Z Bożym pozdrowieniem,
exe
Dziękuje za odpowiedź, ale nie o to pytam.
Ja wierzę, że ludzie po zmartwychwstaniu beda żyć na ziemi i kto wtedy tymi maluchami będzie się opiekował jak ich rodzice zostana wedlug sądu uśmierceni.
  Odpowiedz
#4
Nie bardzo mogę dyskutować z Twoją wiarą, ale mogę włączyć się niejako w nurt odpowiedzi konsekwentnej, adekwatnej do twego poglądu.
Skoro więc Bóg jest wszechmocny, bo inaczej nie byłby Bogiem, tedy na pewno znajdzie rozwiązanie. Zresztą, skoro Pan Jezus mówi, że nie będzie już żon i mężów, to w konsekwencji nie będzie też matek i ojców.
  Odpowiedz
#5
exe napisał(a):Zresztą, skoro Pan Jezus mówi, nie będzie już żon i mężów, w konsekwencji nie będzie też matek i ojców.

Że tak offtopnę:
Ja słowa, że nie będzie żon i mężów interpretuje tak:
nie będzie sie trzeba żenić i znikną wszelkie ograniczenia, bo zwyczajnie nie będą potrzebne
, ludzie będą żyć ze sobą jak aniołowie w niebie.

Czytaj - człowiek nie będzie musiał zakładać na siebie żadnych deklaracji, czy przed Bogiem przysięgać,
bo będzie to zbędne, gdyż nie będzie grzeszny i z natury będzie czynił dobro.
Cierpienie po tamtej stronie zniknie, więc to co znamy na ziemi, a jest nam dziś konieczne, w niebie nie będzie.

Dlatego uważam, że mijało by to się z celem, żeby Bóg usuwał np podział na płeć, czy macierzyństwo, bo to nie jest żadne jarzmo,
tylko piękne dzieło Boże, więc czemu Bóg miałby to nam po zmartywchwsaniu zmieniać ?Smile
[Obrazek: rt797_a.jpg]
  Odpowiedz
#6
Hm ... bardzo rozsądnie piszesz, Michale Wink
Miałem tu na myśli - a zapewne powstał nieco skrót myslowy - iż nie będzie matek i ojców w sensie instytucjonalnym Wink Tutaj więc sugeruję jedną wielką wspólnotę wiernych, zbawionych, a dzieci wyjątkami nie będą.
Oto, co pisze prorok Izajasz:
" Albowiem oto Ja stwarzam
nowe niebiosa i nową ziemię;
nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów
ani na myśl one nie przyjdą.
(...)
Nie będzie już w niej niemowlęcia,
mającego żyć tylko kilka dni,
ani starca, który by nie dopełnił swych lat;
bo najmłodszy umrze jako stuletni,
a nie osiągnąć stu lat będzie znakiem klątwy.
(...)
Nie będą się trudzić na próżno
ani płodzić dzieci na zgubę,
bo plemieniem błogosławionych przez Pana
są oni sami, i potomkowie ich wraz z nimi. "
(Iz 65, 17 ; 20; 23)
  Odpowiedz
#7
Aha, no dobrze to już sie nie wcinam Tongue
[Obrazek: rt797_a.jpg]
  Odpowiedz
#8
(10-08-2017, 22:11 PM)exe napisał(a): Nie bardzo mogę dyskutować z Twoją wiarą, ale mogę włączyć się niejako w nurt odpowiedzi konsekwentnej, adekwatnej do twego poglądu.

ale ja zadałam konkretne pytanie
jeżeli maluchy zmartwychwstaną na ziemi, to ktoś bedzie sie nimi musiał opiekować
co maluchy według Ciebie będą aniołkami w niebie?
  Odpowiedz
#9
(13-08-2017, 23:15 PM)Daria napisał(a): jeżeli maluchy zmartwychwstaną na ziemi, to ktoś bedzie sie nimi musiał opiekować
co maluchy według Ciebie będą aniołkami w niebie?
Szyderstwo i kpina z twej strony są znakiem nieuporządkowania wewnętrznego, a więc i nieuporania się z byciem człowiekiem zmysłowym (cielesnym), co znacząco utrudni nam dialog.
Chcesz konkretów ... Wyznacz granice, w zakresie których mówić będziemy o konkrecie, a gdzie już o ogóle.

Innymi słowy: gdyby stwierdzić, iż jakaś rzecz jest ujęta poprzez jakąś tam definicję, wtedy można by poznaniem przez tą definicję, oznaczyć absolutne poznanie rzeczy (konkret). Jednak w praktyce, definicja nie wyczerpuje całej treści rzeczywistości, ponieważ definicja jest ograniczona zarówno co do treści, jak i co do zakresu. Nie ma więc możliwości absolutnego ujęcia konkretu przez ludzkie poznanie.

Dlattego też twoje wymagania, zresztą niegrzecznie przedstawiane, są irracjonalne, a ja ze swej strony idę drogą środka, szukając optymalnego przybliżenia rozwiązania (rozwiązań) szukanego problemu, licząc na wspólny wysiłek w poszukiwaniu prawdy.
  Odpowiedz
#10
(09-08-2017, 23:04 PM)Daria napisał(a): Kto się będzie nimi opiekował w raju?

Pytanie ma tyle sensu co pytanie się o to:

Kto się będzie opiekował kulawymi którzy zmartwychwstaną?
Kto się będzie opiekował ślepymi którzy zmartwychwstaną?
Kto się będzie opiekował poronionymi embrionami które zmartwychwstaną?
Kto się będzie opiekował starcami, którzy zmartwychwstaną?
Kto się będzie opiekował paralitykami, którzy zmartwychwstaną?
[Obrazek: 39891-HolyBible-Bible-read-ThinkstockPho...00w.tn.jpg]



Niedostępny
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości